Hej Kochani!❤
Co tam u was słychać? U mnie wszystko w porządku. Dzisiaj przyjechałam do swojej mamy, bo od przyszłego tygodnia będę zaczynać pracę i potem już może nie być okazji by tak szybko ją odwiedzić. No , ale dziś nie o tym😉. Chcę się z wami dzisiaj podzielić jak dbam ostatnio o moją twarz i okolice. Ogólnie skórę mam dosyć wrażliwą i skłonną do podrażnień a co za tym idzie częściej pojawiają się w tych miejscach wypryski. Czasami wystarczy jakiś inny składnik powietrza, wody oraz większe nasłonecznienie i moja twarz wygląda tragicznie. Ostatnio po wakacjach w Ustce strasznie mnie zsypało na czole i z prawej strony na szyi. Myślałam, że to kwestia nabiału lub jakiegoś składnika w wodzie. Dokładnie nie znałam przyczyny, ale ograniczyłam minimalnie spożycie nabiału i wpadłam na pomysł, że warto zainwestować w jakieś kosmetyki ,aby zminimalizować otwarcie porów i wydzielanie serum. Moje kosmetyki z Bioliqu się skończyły,ale szczerze mówiąc i tak nie byłam zadowolona do końca. Poczytałam trochę na stronie wizaz.pl o różnych kosmetykach na tą przypadłość i natknęłam się na barwę siarkową. Zobaczyłam, że ma super opinie i czym prędzej udałam się po te kosmetyki do Rossmana. Co prawda, żel już miałam do mycia twarzy,ale czułam , że moja skóra potrzebuje jeszcze czegoś więcej. Do żelu dokupiłam sobie krem barwy siarkowej długotrwale nawilżający oraz peelingo-maseczkę. Stosuje juz to mniej więcej już od tygodnia i widzę znaczną poprawę. Widoczność wyprysków stanowczo się zmieniła oraz nie powstają nowe. Dodatkowo moja twarz ponownie odzyskała odpowiednie nawodnienie. Ja osobiście wam bardzo polecam tą markę, ponieważ działa cuda. Tylko ostrzegam, że na każdego z was może inaczej działać, bo każdy z nas ma inny typ cery! Każdy powinien dostosowywać kosmetyki do tego jaki mamy typ cery i co chcemy osiągnąć! Pamiętajcie o tym :)
Ściskam😚
Wasza L.Rose
Co tam u was słychać? U mnie wszystko w porządku. Dzisiaj przyjechałam do swojej mamy, bo od przyszłego tygodnia będę zaczynać pracę i potem już może nie być okazji by tak szybko ją odwiedzić. No , ale dziś nie o tym😉. Chcę się z wami dzisiaj podzielić jak dbam ostatnio o moją twarz i okolice. Ogólnie skórę mam dosyć wrażliwą i skłonną do podrażnień a co za tym idzie częściej pojawiają się w tych miejscach wypryski. Czasami wystarczy jakiś inny składnik powietrza, wody oraz większe nasłonecznienie i moja twarz wygląda tragicznie. Ostatnio po wakacjach w Ustce strasznie mnie zsypało na czole i z prawej strony na szyi. Myślałam, że to kwestia nabiału lub jakiegoś składnika w wodzie. Dokładnie nie znałam przyczyny, ale ograniczyłam minimalnie spożycie nabiału i wpadłam na pomysł, że warto zainwestować w jakieś kosmetyki ,aby zminimalizować otwarcie porów i wydzielanie serum. Moje kosmetyki z Bioliqu się skończyły,ale szczerze mówiąc i tak nie byłam zadowolona do końca. Poczytałam trochę na stronie wizaz.pl o różnych kosmetykach na tą przypadłość i natknęłam się na barwę siarkową. Zobaczyłam, że ma super opinie i czym prędzej udałam się po te kosmetyki do Rossmana. Co prawda, żel już miałam do mycia twarzy,ale czułam , że moja skóra potrzebuje jeszcze czegoś więcej. Do żelu dokupiłam sobie krem barwy siarkowej długotrwale nawilżający oraz peelingo-maseczkę. Stosuje juz to mniej więcej już od tygodnia i widzę znaczną poprawę. Widoczność wyprysków stanowczo się zmieniła oraz nie powstają nowe. Dodatkowo moja twarz ponownie odzyskała odpowiednie nawodnienie. Ja osobiście wam bardzo polecam tą markę, ponieważ działa cuda. Tylko ostrzegam, że na każdego z was może inaczej działać, bo każdy z nas ma inny typ cery! Każdy powinien dostosowywać kosmetyki do tego jaki mamy typ cery i co chcemy osiągnąć! Pamiętajcie o tym :)
Ściskam😚
Wasza L.Rose
Komentarze
Prześlij komentarz